Trasa 15: W krainie fioletu i lawy, czyli tygodniowa podróż po południowej Islandii


Planując ten wyjazd, wiedziałam jedno: mamy tylko tydzień. Pierwotny plan był ambitny i klasyczny – zrobić pełną pętlę, czyli kultową drogę nr 1 dookoła całej wyspy. Jednak gdy usiadłam do listy atrakcji, szybko nastąpiło zderzenie z rzeczywistością.

Owszem, przejechanie całej Islandii w 7 dni jest wykonalne. Ale byłaby to gonitwa z językiem wywieszonym na brodę. A my tak nie podróżujemy! Lubimy podelektować się miejscem, w spokoju poustawiać kadry i po prostu poczuć klimat, a nie zaliczać punkty na mapie z wyliczoną stoperem przerwą na oddech.

Zapadła więc decyzja, że skupiamy się wyłącznie na południowej części wyspy. I to był genialny krok!

W tym wpisie pokażę Wam naszą trasę krok po kroku. Na Islandii lądowaliśmy w sobotę wieczorem i dokładnie tydzień później wylatywaliśmy z powrotem. Mieliśmy więc bite 7 dni. W tym czasie przejechaliśmy 2200km.

Czy to wystarczający czas na samo Południe? Absolutnie nie!

Mimo że zarzekaliśmy się, że nie będziemy gonić i tak zwiedzaliśmy od świtu do nocy (a w zasadzie także w nocy, bo w połowie czerwca dopadły nas dni polarne!). A na koniec wyjechaliśmy z niedosytem wielkości lodowca. Jak ludzie robią w tydzień całą wyspę dookoła? Nie mam pojęcia, chyba latają helikopterem. Dla mnie ring road w tak krótkim czasie po prostu mija się z celem – choć oczywiście to tylko moja prywatna opinia i każdy ma prawo do własnego tematu gonitwy! 😉

Nasza gonitwa wyglądała tak:

1. okolice Keflaviku,a dokładnie miejscowość Garður (1 noc)

2. Kirkjubæjarklaustur (3 noce)

3. okolice Złotego Kręgu, a dokładnie Reykholt (1 noc)

4. okolice Akranes, a dokładnie Hvalfjarðarsveit (2 noce)

Zanim jednak przejdziemy do szczegółowej rozpiski naszej trasy, zacznijmy od konkretów – oto garść ogólnych porad, bez których na Islandię lepiej się nie wybierać (teksty na brązowo to linki do poszczególnych opisów)!

1. Islandzkie BHP, czyli ogólne porady przed wyjazdem: Baśń z fioletu i lawy, czyli mój patent na Islandię - Islandia 2026


2. Przylot na Islandię. Lądujemy w sobotę wieczorem, po odebraniu auta jedziemy na pierwszy nocleg w okolicach Keflavíku (1 noc), zaliczamy krótki rekonesans po okolicy na dzień dobry i idziemy spać: Skrawek raju rzucony na surową północ: Pierwsze godziny na Islandii - Islandia 2026


Co zobaczyliśmy? : #Garðskagi #Garður #Keflavik


3. Półwysep Reykjanes i droga do Kirkjubæjarklaustur. W niedzielę z samego rana ruszamy na objazd kosmicznego półwyspu Reykjanes, a stamtąd prosto w trasę do Kirkjubæjarklaustur (tak, tej nazwy nie da się wypowiedzieć bez połamania języka, ale to tam uwiliśmy swoje gniazdo na kolejne 3 noce!). Tego dnia oglądaliśmy gorące źródła, pola lawowe, miasto zniszczone 2 lata temu przez gorącą lawę, przeszliśmy mostem między kontynentami a po trekkingu po pięknych górach wykąpaliśmy się w gorącej rzece. Na koniec, natura nagrodziła nas niesamowitym widokiem słońca prześwitującego przez wodospad Seljalandsfoss. 


Co zobaczyliśmy? : #Reykjanes #Hvalsneskirkja #MostMiędzyKontynentami, #BrúmilliHeimsálfa #Gunnuhver #Valahnúkamöl #Eldey #Brimketill #Grindavík #Reykjanesviti #Gorąca rzeka #Reykjadalur #Seljalandsfoss #Gljúfrabúi

4. Dzień Lodu. Kolejnego dnia z naszej bazy w Kirkjubæjarklaustur uderzyłyśmy na wschód – i ten etap oficjalnie nazwałyśmy Dniem Loda (a raczej lodu! 😉🧊).

Większość dnia spędziłyśmy na podziwianiu gigantycznych jęzorów lodowcowych, obłędnej laguny lodowcowej i diamentów na słynnej Diamond Beach. Dotarliśmy aż do epickiej, wręcz filmowej plaży Stokksnes! Widoki po prostu kosmiczne i powalające na kolana.

To był absolutnie pełen wrażeń i intensywny maraton kadrów, ale pod koniec dnia z dumą wróciliśmy z powrotem do Kirkjubæjarklaustur. Szczęki po raz kolejny zebrane z podłogi, a baterie w aparatach wyładowane do zera!



Co zobaczyliśmy? : #SkeiðaráBridgeMonument #jökulhlaup #Skaftafellsjökull #Vatnajökull #Fjallsárlón #IceLagoon #Jökulsárlón #Eskey #Skaðafellsjökull #Heinabergsjökull #Fláajökull #Vestrahorn #Stokksnes

5. Dzień Wiatru. Kolejny dzień wypadowy z naszej bazy w Kirkjubæjarklaustur oficjalnie ochrzciliśmy Dniem Wiatru. Islandzkie podmuchy próbowały nas co prawda zdmuchnąć z powierzchni ziemi, ale walczyliśmy dzielnie o każdy kadr!

Zanim dotarliśmy do Dyrhólaey, przejechaliśmy przez po prostu obłędne, wręcz kosmiczne pola lawowe. Na samym Dyrhólaey udało nam się spotkać urocze maskonury (i nie dać przy tym porwać wiatrowi!). Następnie zameldowaliśmy się pod potężnym wodospadem Skógafoss, zaliczyliśmy słynną, mroczną czarną plażę Reynisfjara, a na deser zostawiliśmy sobie zjawiskowy kanion Fjaðrárgljúfur – znany też powszechnie jako kanion Justina Biebera.

To był znów niezwykle intensywny maraton! Pogoda dała w kość, ale ten mocny wiatr i surowy klimat idealnie współgrały z czarną plażą i okolicznościami przyrody. Kadry, które przywieźliśmy z tego dnia, są po prostu niesamowite!


Co zobaczyliśmy? : #Arnardrangur #Dyrhólaey #DyrhólaeySeaArch #Eldhraun #Fjaðrárgljúfur  #Kirkjubæjarklaustur #Kirkjugólf #Laki #maskonury #puffins #Reynisdrangar #Reynisfjara #Skógafoss #sneakerwaves #Vík

6. Dzień Złotego Kręgu. Kolejny etap przyniósł małą logistyczną roszadę. Pierwotnie mieliśmy zabukowane 4 noce w Kirkjubæjarklaustur, ale po trzech pogoda postanowiła dać nam w kość. Zamiast czekać na ulewę, uciekliśmy przed deszczem i zarezerwowaliśmy dodatkowy nocleg okolicach Złotego Kręgu (1 noc). To był strzał w dziesiątkę! Dzięki tej ewakuacji uratowaliśmy dzień, któremu towarzyszyło słońce!

Zanim dotarliśmy do nowej bazy, wpadliśmy do niesamowitej Jaskini Yody, a potem przejechaliśmy przez surową, czarną plażę Víkurfjara (leżącą tuż obok miejscowości Vík, zaraz po drugiej stronie skał od znanej Reynisfjary).

Na trasie Złotego Kręgu zaliczyliśmy też czerwony krater Kerið z niesamowitym jeziorem w środku, pooglądaliśmy spektakularnie wybuchające gejzery, a wisienką na torcie był potężny wodospad Gullfoss.


Co zobaczyliśmy? : #BrekkukotBraFence #Geysir #GoldenCircle #Gullfoss #Haukadalur #Hjörleifshöfði #Hvíta #JaskiniaYody #Kerið #Langjökull #SigríðurTómasdóttir #Strokkur #YodaCave #ZłotyKrąg

7. Dzień off-road. Kolejny dzień to zmiana bazy – przenieśliśmy się na nocleg w okolice miejscowości Melahverfi, gdzie spędziliśmy dwie noce.

Trasę zaczęliśmy od wodospadu Brúarfoss – woda ma tam tak niedorzecznie, wręcz nierealnie niebieski kolor, że wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdumienia, sprawdzając, czy ktoś nie dolał tam barwnika! Potem dokończyliśmy Złoty Krąg, odwiedzając słynny kanion Almannagjá oraz historyczne miejsce Þingvellir, gdzie obradował pierwszy parlament na świecie.

A potem zaczęła się prawdziwa jazda bez trzymanki! Ruszyliśmy niesamowitą, off-roadową drogą, gdzie widoków po prostu nie da się opisać słowami. Czysty, bezludny Krajobraz Księżycowy: zero roślinności, potężne, surowe góry i uczucie, jakbyśmy wjechali do innej galaktyki.

Na koniec dnia dotarliśmy do dwóch wyjątkowych, leżących tuż obok siebie wodospadów: Hraunfossar, gdzie setki małych strumieni wypływają bajkowo wprost spod pola lawowego, oraz Barnafoss („Wodospadu Dzieci”, owianego mroczną legendą z Bożego Narodzenia).

Kolejny dzień pełen wrażeń, kadrów i terenowych emocji!



Co zobaczyliśmy? : #GoldenCircle #ZłotyKrąg, #Almannagjá #Alþingi #Barnafoss # Brúarfoss #Deildartunguhver #Drekkingarhylur #HrafnagjáObservationDeck #Hraunfossar #Kaldidalur #Okjökull #Öxarárfoss #Silfra #Þingvellir #Emergencyshelter

8. Półwysep Snæfellsnes. Z naszej bazy w okolicach Melahverfi ruszyliśmy na podbój półwyspu Snæfellsnes, zwanego „Islandią w pigułce”. Powiedzmy sobie szczerze: naszym zdaniem ten rejon zjada ikoniczny Złoty Krąg na śniadanie!

Atrakcji było tyle, że brakłoby miejsca we wpisie (szczegółowe linki wklejam poniżej!). Zobaczyliśmy czerwoną ziemię i skały, gdzie poczuliśmy się jak astronauci na Marsie. Objechaliśmy słynną Górę-Kościół (Kirkjufell), zaliczyliśmy masę wodospadów i barwnych gór, a w Ólafsvíku trafiliśmy na kościół z tęczą!

Przemknęliśmy przez Hellissandur – miasteczko słynące z genialnych murali. Tuż przy malutkim, białym kościółku trafiliśmy na obłędne pola fioletowego łubinu. Zachwyciła nas też złota plaża – miła odmiana dla oczu po tygodniu wpatrywania się w czarny wulkaniczny piasek! Odwiedziliśmy dwie jaskrawo pomarańczowe latarnie morskie usytuowane na zjawiskowych, wyrzeźbionych przez zastygłą lawę wybrzeżach, podziwialiśmy potężne klify i łuki skalne nad oceanem, a na koniec zameldowaliśmy się przy słynnym czarnym kościółku Búðakirkja.

Kolejny dzień, kolejna porcja kadrów i zbieranie szczęki z podłogi!


Co zobaczyliśmy? : #snæfellsnes #bjarnarhöfn #borgarneswatertowerviewpoint #grundarfoss #kirkjufell #kirkjufellsfoss #kolgrafafjörður #landbrotalaug #olafsvík #olafsvíkurkirkja #redrocks #selvallafoss #skarðsvíkbeach #ingjaldshólskirkja #łubin, #lupin #hellissandur #búðakirkja #saxhólsbjarg #skálasnagaviti #fálki #ondverðarnes #hákarl #Öndverðarnesviti

9. Reykjavik. Ostatni dzień naszej islandzkiej przygody to powrót do Reykjavíku, skąd wieczorem mieliśmy lot do Polski.

Na do widzenia pogoda zaserwowała nam cudne słońce ☀️. Przespacerowaliśmy się po urokliwym centrum i wzdłuż wybrzeża, chłonąc spokój stoiska i miejski klimat. Oczywiście nie mogło zabraknąć wizyty pod najważniejszym symbolem miasta – potężnym kościołem Hallgrímskirkja (którego połowa świata uparcie i błędnie tytułuje katedrą, choć z katedrą nie ma nic wspólnego! 😉).

To był niezwykle przyjemny, spokojny finisz wyjazdu. Wieczorem zapakowaliśmy się do samolotu i odlecieliśmy do kraju – z głowami pełnymi wspomnień, kartami pamięci zapchanymi po brzegi i pewnością, że Islandia jeszcze nie raz usłyszy nasz zachwyt!



Co zobaczyliśmy? #reykjavik #akranes #hallgrímskirkja #ofelia #sólfar #voyager #skólavörðustígur

A jeśli chcecie zwiedzić Islandię śladami Gro o Tron zapraszam tutaj: Islandia 2026 - śladami Gry o Tron




Jeśli chcecie zlokalizować na mapie opisane w poście lokalizacje oraz wszystkie lokalizacje z bloga, zapraszam do mapy interaktywnej, która otworzy się dla Waszej wygody w nowym oknie. Najedź na wybraną pinezkę i kliknij nazwę lokalizacji, która pokaże Ci się pod mapą aby wyświetlić zdjęcia i link do odpowiedniego posta 😀. Kliknij strzałkę po prawej stronie nazwy lokalizacji, aby wyznaczyć do niej trasę. Powiększaj mapę aby zobaczyć więcej pinezek. Kliknij na napis "Patent na Wypad" (w wersji komórkowej na dole ekranu) aby wejść w legendę, gdzie znajdziesz listę lokalizacji lub będziesz mógł wpisać konkretną lokalizację w lupkę.

Komentarze