Garnitzenklamm czyli via ferrata bez uprzęży- Austria-Urlop 2026
Pamiętacie jak po powrocie z Zoncolan usiłowaliśmy znaleźć jakiś lokal gastronomiczny? Cóż... nie znaleźliśmy, więc po szybkim pochłonięciu porcji spaghetti w naszym apartamencie zebraliśmy się błyskawicznie i ruszyliśmy w stronę kolejnego punktu programu. Naszym celem był wąwóz Garnitzenklamm w Karyntii. Co ciekawe, miejsce to wydaje się lokalnie dość słabo rozreklamowane. Agencja, od której wynajmowaliśmy kwaterę, polecała nam najróżniejsze okoliczne atrakcje, ale o tym wąwozie nie wspomniała ani słowem. Jak się później okazało, był to prawdopodobnie najpiękniejszy zakątek Austrii, jaki udało nam się zaliczyć podczas tego wyjazdu. Swoją drogą, to może po prostu przedstawicielka wspomnianej agencji, gdy nas zobaczyła, stwierdziła, że nie jest to atrakcja dla takich weekendowych turystów? Wspaniałomyślnie chciała ocalić nasze kolana i godność, a my, nieświadomi sytuacji zafundowaliśmy sobie małą jazdę bez trzymanki ;) Na parking zajechaliśmy tuż przed piętnastą. Wiedzieliśmy, że wejśc...
