Chorwacja - śladami Gry o Tron

 Ten post chodził mi po głowie od jakiegoś czasu. O czym on będzie? Generalnie o kilku miejscach w Chorwacji, które są ze sobą powiązane pewnym kultowym serialem. O jaki serial chodzi? Cóż...gdyby George R.R. Martin wiedział, jak bardzo Chorwacja pasuje do jego wizji, prawdopodobnie dopisałby w sadze rozdział o tym, jak Tyrion Lannister próbuje kupić butelkę Dingača na Peljesacu. Związek Gry o Tron z tym krajem to nie jest tylko przelotny romans – to małżeństwo z rozsądku, które przyniosło Chorwacji miliony, a serialowi epicki rozmach.

Oto więc mój plan podboju Chorwacji śladami Gry o Tron. Przygotuj się na podróż, w której smoki są generowane komputerowo, ale schody, po których będziesz wchodzić, są aż nazbyt prawdziwe.

Poniższa lista to pewnie nie jest kompletne kompendium dla każdego Maestra z Cytadeli, ale moim zdaniem to solidna porcja tego, co udało nam się wydeptać przez lata włóczęgi po Chorwacji. Opiszę Wam wszystko najlepiej jak potrafię, ale umówmy się: mimo że oglądałam serial częściej niż Tyrion zaglądał do kielicha (no dobra, może niekoniecznie ;) ), czasem musiałąm się posiłkować wujkiem Google. A że Internet bywa tak samo wiarygodny jak obietnice Littlefingera... wybaczcie drobne wpadki! Jeśli pomylę schody, na których Cersei robiła "Shame'", z tymi, po których biegały smoki ;) – śmiało mnie poprawiajcie!

Małe „ogłoszenie parafialne”: Żeby nie podpaść namiestnikom królewskim i prawnikom HBO – wszystkie kadry z serialu, które tu widzicie, są ich własnością. Ja tylko pożyczam je na chwilę, żeby pokazać Wam magię tych miejsc na zasadzie fanowskiej analizy. Moje są tylko zdjęcia z podróży (i ewentualne odciski stóp w Dubrowniku!).

Zatem do dzieła!


Zatem do dzieła!

Mała uwaga: jeśli chcecie podążać poszczególnym lokalizacjami w porządku geograficznym, proponuję zacząć od południa i dalej kierować się na północ. W tym przypadku zachowajcie kolejność: Dubrownik wraz z pobliskim Lokrum i Trsteno, Ston, Biokovo, Split i pobliski Klis, Trogir, Szybenik. A POD TYM LINKIEM lub poniżej znajdziecie mapę miejsc:

1. Dubrownik West Harbour - kamienne molo

Zaczynamy w Królewskiej Przystani (King’s Landing). Dubrownik od drugiego sezonu stał się oficjalną siedzibą Lannisterów. To miejsce to West Harbour w Dubrowniku, znane w Westeros jako Czarna Zatoka. 


Siedzę dokładnie na tym samym kamieniu, na którym Sansa Stark i Shae uprawiały „shipping” (dosłownie i w przenośni), wypatrując statków i marząc o ucieczce z miasta. Różnica polega na tym, że one martwiły się o swoje życie, a ja o to, czy słońce nie zepsuje mi kadru ;)

A tu trochę z innej perspektywy:


To nabrzeże jest tak sławne, że gdyby kamienie potrafiły mówić, opowiedziałyby więcej plotek niż Lord Varys i Littlefinger razem wzięci.

2. Dubrownik West Harbour - zatoka

Z tyłu mamy zatokę bitewną: To tutaj Tyrion Lannister urządził „grilla stulecia”, podpalając flotę Stannisa za pomocą dzikiego ognia. Dziś jedyny ogień, jaki tu zobaczysz, to ten na ramionach turystów, którzy zapomnieli o kremie z filtrem.

Scena, w której Marcella zostaje wysłana łodzią do Dorn, została również nakręcona w porcie zachodnim w Dubrowniku. Obecnie jest to miejsce, w którym można wypożyczyć kajaki



3. Dubrownik West Harbour - kamienne schody

Po prawej stronie od kamiennego molo mijamy po drodze kolejne miejsce, które możemy zobaczyć w Got:


Nie wiem dlaczego, ale zawsze się nim zachwycam :)

Charakterystyczne schody wykute w skale oraz zielone drzwi (często nazywane „sekretnymi drzwiami do Czerwonej Twierdzy”) pojawiły się w kilku kluczowych momentach serialu:

Masakra bękartów króla Roberta (Sezon 2, Odcinek 1): To właśnie tutaj Złote Płaszcze odnajdują i zabijają jedno z nieślubnych dzieci Roberta Baratheona. W tej scenie widać strażników schodzących po tych schodach, a w tle lokalne dzieci skaczące do wody (co zresztą nie było planowane – reżyserowi tak spodobał się ten widok, że pozwolił im zostać w kadrze).

Przemyt Cebulowego Rycerza: Miejsce to „grało” ukryte wejście do Czerwonej Twierdzy, z którego korzystał Davos Seaworth podczas swoich tajnych misji (m.in. przy przemycaniu Tyriona Lannistera).

4. Dubrownik - Fort Lovrijenac

Po prawej stronie zatoki widzimy wielką skałę, a na niej mury fortu. To filmowa Czerwona Twierdza, czyli w realnym świecie Fort Lovrijenac. W serialu to miejsce pełne intryg i morderstw. W rzeczywistości właśnie tam Twoje nogi mówią „dosyć” po wejściu na 200. stopień schodów. To tutaj Joffrey urządzał swoje niezbyt udane imieniny. Fort stoi na 37-metrowej skale, co w serialu wyglądało groźnie, a w rzeczywistości jest idealnym testem na to, jak bardzo trzęsą Ci się nogi po wejściu na górę.




Oto kolejna scena z tego miejsca w sezonie 3, odcinku 5, gdzie Cersei i Little Finger kombinują kogo tym razem wykurzyć.

5.Dubrownik-Brama Pile

Zwiedziliśmy Królewską przystań z okolicznym fortem, czas na otoczone murami stare miasto. Wchodzimy na nie przez Bramę Pile. Tę bramę zobaczycie zaraz po opuszczeniu zatoki.

W sezonie 2, odcinku 6, tuż po tym, jak Myrcella zostaje wysłana do Dorne, królewska świta wraca do Czerwonej Twierdzy, kiedy ktoś rzuca obornikiem w twarz Joffreya (służył mu dobrze, wszyscy cieszyliśmy się tą chwilą)!

Joffrey najwyraźniej nie uznaje zasady nadstawienia drugiego policzka, więc nakazuje strażnikom zabić wszystkich w tłumie i rozpoczynają się zamieszki. 

Scena ta była kręcona przy wspomnianej bramie Pile, czyli głównym wejściu do Starego Miasta w Dubrowniku. Scena zamieszek została nakręcona na wewnętrznym dziedzińcu bramy (między zewnętrznymi a wewnętrznymi murami).


6.Dubrownik - mury obronne

Mury obronne, przez które przeszliśmy, robią wrażenie gdy patrzymy na nie zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz starego miasta. W serialu chroniły miasto przed flotą Stannisa Baratheona podczas bitwy nad Czarnym Nurtem. 




Krążąc po murach Dubrownika, z pewnością traficie na to bardzo charakterystyczne miejsce:


Powyższe zdjęcie przedstawia podstawę Baszty Minčeta w Dubrowniku. W serialu „Gra o tron” ta lokalizacja „grała” Dom Nieśmiertelnych w mieście Qarth.

Oto kluczowe sceny nakręcone w tym konkretnym miejscu:

Poszukiwania smoków przez Daenerys (Finał 2. sezonu): To tutaj Daenerys Targaryen desperacko krąży wokół murów wieży, szukając wejścia do Domu Nieśmiertelnych, po tym jak jej smoki zostały "pożyczone" przez Pyata Pree.

„Gdzie są moje smoki?”: Baszta Minčeta stanowiła tło dla jednej z najbardziej znanych sekwencji z udziałem Daenerys w Qarth, gdzie magia Domu Nieśmiertelnych sprawiała, że wejście było niewidoczne, a bohaterka wraz z Ser Jorahem próbowała rozwikłać tę zagadkę.

Na poniższym kadrze widzimy Tyriona Lannistera i Lorda Varysa podczas jednego z ich słynnych spacerów po murach obronnych Dubrownika.

Fort wystający ze ścian na środkowym pierwszym planie jest niedostępny dla publiczności, ale nie dla Tyriona i Varysa, którzy planują obronę Królewskiej Przystani z tego stanowiska w sezonie 2, odcinku 8. Zwróćcie uwagę, jak ściany w tle zostały przekształcone przez nowoczesne efekty specjalne.

W rzeczywistości mury te chronią Dubrownik głównie przed tym, żeby turyści nie wpadli do morza podczas robienia selfie. Spacer po nich w lipcu to nie jest wycieczka – to „Igrzyska Śmierci: Edycja Patelnia”. Dlaczego jest tam tak „niebezpiecznie”?

Jesteś filetem: Jasne kamienie działają jak grill. Słońce bije z góry, a mury oddają żar z dołu. Jesteś opiekany z każdej strony jednocześnie.

Cień to luksus: Znalezienie skrawka cienia graniczy z cudem. Na murach o metr kwadratowy chłodu walczy się zacieklej niż o Żelazny Tron.

Woda w cenie złota: Butelka wody na górze kosztuje tyle, że zaczniesz rozważać zastawienie rodowych pierścieni u Little Fingera.

Look of Shame: Zaczynasz jako Daenerys, kończysz jako upieczony Wędrowiec. Twoja twarz przybiera kolor dojrzałego pomidora, a pot zalewa oczy szybciej niż flota Stannisa pod Czarnym Nurtem.

Dlatego zalecam zwidzenie murów bladym świtem lub wieczorem (co nie znaczy, że w sezonie jest wtedy znośnie, po porostu jest mniej nieznośnie gorąco ;)).

7. Dubrownik - dachy starego miasta

W serialu GoT całe stare miasto posłużyło do dobudowania na nim monstrualnych budynków:


8.Dubrownik- Walk of Shame

Chyba najbardziej znaną sceną kręconą w Dubrowniku jest słynny "Marsz Pokutny" (Walk of Shame)! To bez wątpienia najbardziej „wstrząsająca” scena, jaką widziały mury Dubrownika.

Dlaczego tak mocno zapadła nam w pamięć? Oto kilka powodów:

Septa Unella i jej dzwonek to prawdopodobnie najbardziej irytujący, a zarazem skuteczny budzik w historii telewizji. Ta scena sprawiła, że do dziś, gdy ktoś z nas upuści talerz w kuchni albo wyśle SMS-a do byłego, w głowie od razu słyszy to rytmiczne "Shame!". To idealny dzwonek na telefon dla kogoś, kogo nie lubisz.

Pamiętasz te piękne, barokowe schody, które wyglądają jak idealne miejsce na sesję ślubną? No cóż, Cersei zamieniła je w najbardziej stresujący wybieg mody w dziejach Westeros. Dziś turyści w Dubrowniku dzielą się na dwie grupy:

Tych, którzy robią tam ładne zdjęcia.

Tych, którzy zbiegają po nich, krzycząc „Shame!” do swoich zażenowanych znajomych.

W serialu, to był niesamowity trik scenarzystów. Przez kilka sezonów nienawidziliśmy Cersei za wszystko, co zrobiła. Ale kiedy w końcu nadszedł moment jej kary, był on tak brutalny i upokarzający, że połowa widzów zaczęła myśleć: „Dobra, może jednak przesadzili? Przecież mogła po prostu dostać szlaban na wino”.

A teraz wyobraź to sobie od strony technicznej: ekipa musiała przekonać lokalne władze i kościół, żeby pozwolić aktorce (i jej dublerce) przejść nago przez środek bardzo religijnego miasta. Podobno zapłacono fortunę za ochronę i dyskrecję, a lokalne biznesy dostały odszkodowania za zamknięcie ulic. To był najdroższy spacer w historii chorwackiej turystyki!

Cersei zawsze była dumna, nosiła głowę wysoko i piła wino z taką gracją, jakby wynalazła ten napój. Zobaczenie jej w stanie całkowitego rozbicia, brudnej i bosej na tych ostrych kamieniach, było dla widzów jak kubeł zimnej wody. To była lekcja, że w Grze o Tron jedyną pewną rzeczą jest to, że nikomu nie ujdzie na sucho bycie złym (chyba że jesteś Ramsayem Boltonem przez zbyt długi czas).

Jeśli będziesz w Dubrowniku na tych schodach, uważaj – lokalne restauracje mają już dość turystów krzyczących „Shame!”. Jeśli chcesz być oryginalnym, możesz po prostu przejść tamtędy z godnością... i w ubraniu.



Dziś to najbardziej zatłoczone schody świata. Każdy turysta chce tam stanąć i poczuć się jak królowa matka, choć zamiast „Shame!” słyszy głównie „Excuse me!” od ludzi próbujących przejść z zakupami. Jeśli więc planujesz własną wersję Walk of Shame, sugeruję - jak już wspomniałam- mimo wszystko zostać w ubraniu – lokalna straż miejska ma mniej cierpliwości niż Wielki Wróbel.

9. Dubrownik - Brama Ploče

Kolejne miejsce to  Brama Ploče – w świecie rzeczywistym wschodnie wrota do Dubrownika, a w Westeros – linia mety najbardziej stresującego spaceru w historii telewizji.

Oto dlaczego to miejsce jest tak ważne w kontekście Marszu Pokutnego Cersei Lannister: Po przejściu przez całe miasto, byciu obrzucaną warzywami i słuchaniu dzwonka septy Unelli, ten kamienny most był dla Cersei jak czerwony dywan na Oscarach. To tutaj jej publiczna katorga oficjalnie dobiegła końca. Gdy tylko Cersei przekroczyła próg widocznej poniżej bramy, wpadła w objęcia Qyburna i... nowej wersji Góry (Gregora Clegane'a). To był ten moment, w którym jej mina mówiła: „Teraz wszyscy macie przechlapane”.


10. Dubrownik - Klasztor Dominikanów

Kolejny kadr z GoT to wejście do Klasztoru Dominikanów w Dubrowniku. W serialu Gra o Tron odegrało ono rolę, którą można by opisać jako „Westeroskie Hyde Park Corner”, tylko z dużo mniejszą tolerancją na inne poglądy.

To właśnie na tych półkolistych stopniach stał w 2. sezonie pewien bardzo energiczny agitator, który wykrzykiwał do tłumu, że Lannisterowie to w skrócie „samo zło” i kazirodztwo. Wyglądało to trochę tak, jakby ktoś próbował odwołać króla na Twitterze, zanim Twitter w ogóle powstał.

Nasi ulubieni bohaterowie (Tyrion i Bronn) przechodzili obok wspomnianych schodów, udając, że te wrzaski w ogóle ich nie ruszają. To klasyczna scena w stylu: „Róbmy dobrą minę do złej gry, dopóki nikt nie rzuca w nas zgniłymi pomidorami”.

Kręcona tam scena to wyzwanie dla statystów: Wyobraź sobie tych wszystkich ludzi stłoczonych wokół schodów w pełnym słońcu Dubrownika, ubranych w ciężkie, wełniane stroje z Westeros. Prawdziwa „Gra o Tron” toczyła się tam pewnie o to, kto pierwszy dostanie loda dla ochłody po zakończeniu ujęcia.


11. Ston

Jeśli Dubrownik to dla turystów „Królewska Przystań”, to małe miasteczko Ston (z najdłuższymi murami obronnymi w Europie) było dla ekipy Gry o Tron czymś w rodzaju „Dubrownika na sterydach”.

Podczas kręcenia serialu, ekipa filmowa miała mały problem: mury w Dubrowniku są piękne, ale otoczone miastem, klimatyzatorami i turystami jedzącymi lody. Kiedy scenariusz wymagał ujęć potężnych fortyfikacji ciągnących się kilometrami przez wzgórza, Dubrownik wymiękał. Wtedy wchodził Ston – cały na biało (a raczej na kamiennie). Mury w Ston mają ponad 5 kilometrów długości i wspinają się na górę tak stromo, że statyści po kilku dublach wyglądali, jakby naprawdę brali udział w oblężeniu, a nie w kręceniu serialu.

Kręcenie w Ston było jak fitness klub dla całej ekipy. Wyobraź sobie biednych asystentów, którzy musieli targać ciężkie kamery, kostiumy i prowiant na sam szczyt murów. W Dubrowniku po zdjęciach idziesz na pizzę, w Ston po zdjęciach idziesz prosto do fizjoterapeuty. Mury są tak wysokie i strome, że gdyby Joffrey musiał tamtędy uciekać przed tłumem, zamieszki skończyłyby się po 10 metrach z powodu jego zadyszki.

Najzabawniejsze jest to, że Ston często „zastępowało” mury Dubrownika w szerokich ujęciach Królewskiej Przystani. Dzięki magii komputerowej łączono oba miasta w jedno. Większość widzów myślała: „Wow, jaki ten Dubrownik wielki!”, podczas gdy w rzeczywistości oglądali miasteczko słynące głównie z... ostryg i soli. Tak, Ston to światowa stolica ostryg (jadłam, polecam!!!!). Można więc powiedzieć, że Królewska Przystań stoi na fundamencie z owoców morza.

Mury w Ston budowano przez wieki, żeby nikt nie ukradł cennej soli z tamtejszych salin (a przy okazji nie przywłaszczył sobie niektórych terenów). Przez stulecia nikt ich nie sforsował. Aż do roku 2012, kiedy to ekipa HBO wjechała tam z ciężarówkami, przejęła mury i ogłosiła, że teraz to jest własność rodu Lannisterów. Mury, które miały chronić sól, nagle zaczęły chronić... tajemnice scenariusza przed wścibskimi dronami.

 „Ston” znaczy „Kamień”. Nazwa miasteczka pasuje idealnie. Tam nie ma nic poza kamieniami, murami i schodami. Dla aktorów ubranych w pełne zbroje, kręcenie tam w 35-stopniowym upale było prawdziwą „Grą o Tron” – grą o to, kto pierwszy nie zemdleje z gorąca. Ale efekt był wart poświęceń: ujęcia z murów w Ston nadały stolicy Westeros tej potęgi, której nie dałoby rady wycisnąć z samego Dubrownika.

Ston był takim „dublerem kaskaderem” dla Dubrownika. Robił niebezpieczne sceny na wysokościach, wspinał się na góry i wyglądał groźniej, a na koniec wszystkie laury (i turystów) zgarniał Dubrownik.


12. Wyspa Lokrum

Krótki rejs z Dubrownika zabierze Cię do miasta Qarth. W rzeczywistości to miasto grała między innymi pobliska wyspa Lokrum. 

Dostać się na Lokrum jest prościej niż przeżyć wesele w Westeros. Idziesz do Starego Portu (tego, gdzie nie ma smoków, za to są lody), wskakujesz na prom (czy też bardziej łódkę), który kursuje co pół godziny – bilet jest jednocześnie Twoją „przepustką” do rezerwatu, bo wyspa Lokrum to rezerwat. Płyniesz całe 15 minut – to akurat tyle, żeby zrobić trzy selfie i udawać, że jesteś admirałem floty Stannisa Baratheona.


Wyspa Lokrum na jeden dzień porzuciła bycie chorwackim rajem, żeby zagrać Qarth – „Największe Miasto, Jakie Kiedykolwiek Było (i Będzie)”.

Oto gdzie konkretnie na wyspie poczujesz klimat Essos:

Ogród Botaniczny i Klasztor Benedyktynów: To tutaj kręcono sceny z przyjęcia w ogrodach Qarth w 2. sezonie (odcinek 5), na którym Daenerys próbuje przekonać lokalnych bogaczy, by dali jej statki.



To to samo miejsce, w którym Dany musiała znosić towarzystwo faceta, który „płakał złotem”. Wyobraź sobie, że spacerujesz tymi samymi alejkami, tylko zamiast smoków i intrygantów, towarzyszą Ci pawie, które drą się głośniej niż Joffrey w czasie zamieszek.

Malownicze łuki klasztoru idealnie oddawały przepych i tajemniczość miasta kupców. Dziś to świetne miejsce, żeby schronić się przed słońcem i udawać, że właśnie knujesz, jak przejąć Żelazny Tron, bo właśnie tam znajduje się ORYGINALNY Żelazny Tron, podarowany przez HBO. Możesz na nim usiąść całkowicie za darmo i zrobić sobie zdjęcie. To jedyna okazja w życiu, żeby poczuć się jak władca Siedmiu Królestw bez ryzyka, że ktoś z Twojej rodziny spróbuje Cię otruć przy obiedzie.


Wyspa Lokrum to też miejsce „przeklęte” według legend (mnisi benedyktyńscy rzucili na nią klątwę przed wygnaniem), co sprawia, że pasuje do mrocznego klimatu Gry o Tron lepiej niż jakiekolwiek inne miejsce w okolicy. Na Lokrum nie można nocować, więc uciekaj z wyspy przed ostatnim stateczkiem, chyba że chcesz sprawdzić, czy klątwa mnichów działa na fanów serialu!

13. Arboretum w Trsteno

Arboretum w Trsteno, które od Dubrownika jest oddalnone o niecałe 20 km, to absolutna „wisienka na torcie” dla fanów Gry o Tron, która w serialu udawała ogrody Królewskiej Przystani (King’s Landing). To tutaj knuto intrygi, które zmieniały bieg historii Westeros, a wszystko to w otoczeniu roślinności, której nie powstydziłby się sam Wysogród.


To tutaj Królowa Cierni, Olenna Tyrell, piła herbatkę, jadła figi i z uśmiechem na ustach niszczyła reputację swoich wrogów.




Jeśli planujesz tam usiąść na ławeczce, przygotuj się na to, że nagle poczujesz chęć wydania wnuczki za mąż za jakiegoś króla-psychopatę. Altana z widokiem na Adriatyk jest tak fotogeniczna, że nawet gdybyś czytał tam instrukcję obsługi lodówki, wyglądałbyś jak najpotężniejszy polityk w Siedmiu Królestwach.

Wystarczy lekko się z niej wychylić i popatrzeć w dół, aby zobaczyć taki widok:


Port w Trsteno, bo to właśnie to miejsce widzicie na fotografii, był tłem dla kilku kluczowych momentów, głównie w 3. i 4. sezonie. To właśnie tutaj, na tle błękitnego Adriatyku, Lady Olenna Tyrell (Królowa Cierni) oraz Margaery Tyrell spędzały czas, często knując i rozmawiając z Sansą Stark o naturze Joffreya. Charakterystyczny mur i nabrzeże służyły jako miejsce, w którym Jaime Lannister uczył się walczyć lewą ręką pod okiem Bronna (po tym, jak stracił prawą dłoń). Wybrali to ustronne miejsce, aby nikt nie widział słabości Jaimego.

Wróćmy jednak na górę. Fontanna Neptuna to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów arboretum, gdzie Neptun dumnie pręży muskuły w towarzystwie nimf.



W serialu to idealne miejsce na „przypadkowe” spotkania Lorda Varysa z Tyrionem. W rzeczywistości fontanna jest tak uspokajająca, że gdyby Sansa Stark spędziła przy niej więcej czasu, pewnie szybciej zorientowałaby się, że Littlefinger nie jest jej najlepszym przyjacielem.

Arboretum posiada system doprowadzania wody, który wygląda jak małe rzymskie dzieło sztuki.

W serialu te kamienne łuki dodawały majestatu spacerom bohaterów. Dla Ciebie to dowód na to, że dawniej budowano solidniej niż współczesne altanki z marketu budowlanego.


Z kolei poniższe zdjęcie przedstawia budynek letniej rezydencji rodziny Gučetić-Gozze z XV wieku.


Po tej alejce bohaterowie Got krążyli, rozmawiali, knuli i udawali, że nie czują tropikalnego chorwackiego żaru:


Trsteno to miejsce dla tych, którzy chcą odpocząć od zgiełku Dubrownika i poczuć się jak arystokracja z Westeros. Jest tam tak zielono i spokojnie, że łatwo zapomnieć, iż w serialu co drugie zdanie wypowiedziane w tych ogrodach kończyło się czyimś wyrokiem śmierci.

14. Twierdza Klis

Twierdza Klis, położona dumnie nad Splitem, w Grze o Tron dostała życiową rolę jako Miasto Schodów i Ukrzyżowanych Panów, czyli serialowe Meereen.


Oto dlaczego Klis zasługuje na aktorskiego Oscara w kategorii „Najlepsza rola drugoplanowa z kamienia”:
Klis na zdjęciach wygląda potężnie, ale dla twórców HBO była... za mała. Dzięki magii komputerów do autentycznej twierdzy „doklejono” gigantyczną piramidę, na której Daenerys urządziła sobie penthouse. Więc jeśli pojedziesz tam i nie znajdziesz złotej harpii na szczycie, to znaczy, że po prostu zapomniałeś zainstalować aktualizację rzeczywistości.

Jeśli zastanawiałeś się, dlaczego Daenerys Targaryen miała taką dobrą kondycję, odpowiedź brzmi: Klis. To tutaj kręcono scenę, w której Matka Smoków wspina się na szczyt, by wygłosić przemowę do niewolników. W rzeczywistości po wejściu na samą górę w pełnym słońcu Chorwacji, większość ludzi zamiast o wyzwalaniu miast marzy jedynie o zimnym napoju i respiratorze.



Pamiętasz tę urokliwą alejkę, wzdłuż której ukrzyżowano 163 wielmożów z Meereen w odwecie za śmierć dzieci? To właśnie główna droga w twierdzy Klis. Dziś turyści spacerują tamtędy z lodami, ale fani serialu wciąż podświadomie sprawdzają, czy z murów nie zwisają jakieś rekwizyty z 4. sezonu.



To właśnie z murów Klis (czyli Meereen) zrzucono głowy posłów, którzy nie chcieli negocjować z Daenerys. Dziś to idealne miejsce, by zamiast głów zrzucać tam... zachwycone spojrzenia na panoramę Splitu, która z tej wysokości wygląda niemal tak dobrze, jak flota smoków na horyzoncie.

W przeciwieństwie do Dubrownika, gdzie o zdjęcie bez turysty trudniej niż o przeżycie na weselu u Freyów, w Klis wciąż można poczuć się jak prawdziwy Władca Miasta, o ile przyjedzie się odpowiednio wcześnie.

Twierdza Klis udowodniła, że aby zagrać egzotyczne miasto w Zatoce Smoków, nie trzeba wyjeżdżać z Europy – wystarczy mieć odpowiednio dużo kamieni, strome podejście i ekipę filmową, która potrafi cyfrowo dobudować piramidę tam, gdzie jej nie ma.

15. Split

Z kolei Split w Grze o Tron to przede wszystkim mroczne i duszne podziemia Meereen, gdzie Daenerys trzymała swoje smoki, oraz wąskie uliczki, na których Synowie Harpii urządzali zasadzki.


Ikoniczny Pałac Dioklecjana to Smocza Piwnica. To tutaj, w autentycznych rzymskich podziemiach, Daenerys z ciężkim sercem zamknęła Viseriona i Rhaegala.

Jeśli wydawało Ci się, że Twoja piwnica jest zakurzona, pomyśl o ekipie sprzątającej po dwóch nastoletnich smokach, które zieją ogniem przy każdej próbie podania im kolacji. Dzisiaj turyści mogą tam spacerować bez obaw o bycie „chrupniętym”, choć klimat wciąż jest tak gęsty, że spodziewasz się usłyszeć ryk zza ściany.









Ulica Papalićeva to plan Powstania Niewolników: Te wąskie, kamienne przesmyki służyły jako ulice Meereen. To tutaj Szary Robak i Nieskalani przedzierali się przez miasto, a niewolnicy pisali na ścianach hasła typu „Kill the Masters”.








W rzeczywistości te uliczki są tak wąskie, że minięcie się z kimś niosącym pizzę wymaga większej zwinności niż walka z Synem Harpii. Reżyserzy musieli mieć niezłą zabawę, ustawiając tam rzędy uzbrojonych żołnierzy tak, by nikt nie wybił sobie oka włócznią o wystający gzyms.

Split jest tak dobrze zachowany, że scenografowie mogli wydać cały budżet na smoki, zamiast na budowanie dekoracji. Wystarczyło zdjąć współczesne szyldy reklamowe i nagle jesteś w samym sercu Essos.

Split to miejsce, gdzie historia Rzymu spotyka się z magią Targaryenów. Jeśli tam będziesz, koniecznie zejdź do podziemi – to jedyne miejsce na świecie, gdzie zapach starożytnego kamienia tak bardzo kojarzy się z dymem z nozdrzy smoka.

16. Trogir

Starówka Trogiru to serialowe ulice Qarthu. 



Wąskie, kamienne uliczki miasta służyły za tło dla scen, w których bohaterowie przemykali przez miasto handlarzy.

Trogir jest wpisany na listę UNESCO, więc twórcy serialu mieli ułatwione zadanie – to miejsce wygląda tak staro i autentycznie, że nawet bez smoków i magii można tam poczuć klimat fantasy. Najtrudniejszym zadaniem było prawdopodobnie ukrycie lodziarni i turystów w japonkach.

W klasztorze św. Dominika kręcono sceny w ogrodach i korytarzach miasta Qarth.


W serialu te mury widziały, jak Daenerys Targaryen próbuje negocjować z Trzynastoma (lokalnymi bogaczami), a oni traktują ją z góry. W rzeczywistości klasztor jest tak spokojny, że jedyne, co mogłoby tam zakłócić negocjacje, to dzwony wzywające na modlitwę.

Niektóre wnętrza pałacowe, w których Daenerys gościła u Xaro Xhoan Daxosa, były inspirowane lub kręcone właśnie w zabytkowych obiektach Trogiru.

To tutaj Matka Smoków dowiedziała się, że „obietnice bogaczy są jak piasek na pustyni”. Na szczęście dzisiejsi restauratorzy w Trogirze są nieco bardziej słowni, choć ceny za kolację w takim otoczeniu mogą sprawić, że poczujesz się, jakbyś naprawdę płaciła złotem z Qarthu.

17. Szybenik

Podążamy na północ. Szybenik w serialu zadebiutował jako potężne Braavos.

Unikalna fasada Katedry św. Jakuba z wyrzeźbionymi głowami zainspirowała twórców do stworzenia Domu Czerni i Bieli (House of Black and White).

to "przerobiona" boczna ściana katedry

To tutaj Arya Stark uczyła się być „Nikim”. Jeśli pójdziesz tam i powiesz, że nie masz imienia, Pani w kasie biletowej pewnie i tak poprosi Cię o dowód lub euro za wstęp. Szybenik jest tak fotogeniczny, że nawet bez filtrów z Instagrama wygląda jak stolica światowego handlu i skrytobójców.

Wskazówka od „Namiestnika”: Chorwackie słońce pali mocniej niż oddech Drogona, więc pamiętaj o kremie z filtrem, chyba że chcesz wrócić z wakacji z „opalenizną na ogara”. 

17. Biokovo

A na koniec epicki obrazek Daenerys z jej zwierzątkiem domowym czy też pałacowym, w terenie.

To zdjęcie to kwintesencja "smoczej matki" w wersji dalmatyńskiej! Najprawdopodobniej ta scena była kręcona w masywie Biokovo, w okolicach Pisaka lub Makarskiej. 

Wyobraź sobie tę absurdalną sytuację na planie:

Matka Smoków i... Szczotka na Kiju

W rzeczywistości Emilia Clarke nie głaszcze tu łusek potężnego Drogona, lecz wielką, zieloną szczotkę (lub coś na kształt gumowej głowy na kiju).

Musiała wyglądać na najbardziej dumną i troskliwą matkę świata, podczas gdy w rzeczywistości czule miziała rekwizyt, który wyglądał jak przerośnięta gąbka do kąpieli. Cała ekipa patrzyła w milczeniu, a ona musiała powstrzymać się od śmiechu, wiedząc, że za pół roku graficy komputerowi zamienią tę gąbkę w ziejącą ogniem bestię.

Sama peruka Daenerys to dzieło sztuki, ale góry w okolicach Pisaka i Biokovo słyną z Bury – porywistego wiatru, który potrafi przewrócić samochód, a co dopiero misternie zapleciony warkocz. Prawdopodobnie między ujęciami armia fryzjerów wylewała na jej głowę litry lakieru, żeby smocze warkocze nie zaczęły żyć własnym życiem i nie zasłoniły jej całej twarzy w najbardziej dramatycznym momencie.

Na zdjęciu widzimy piękne, miękkie światło, ale w praktyce tamtejsze białe skały działają jak gigantyczna blenda fotograficzna. Ekipa pewnie czuła się jak na patelni. Emilia Clarke musiała zachować tę swoją porcelanową cerę, podczas gdy słońce nad Dalmacją próbowało zamienić wszystkich w dobrze wysmażone kalmary. Zwróć uwagę na jej niebieską suknię – w tamtym upale ten materiał był prawdopodobnie jedyną rzeczą, która nie parzyła przy dotknięciu.

A czy Wy znacie jeszcze inne miejsca, gdzie w Chorwacji kręcono Grę o Tron? Napiszcie w komentarzach.


Jeśli chcecie zlokalizować na mapie opisane w poście lokalizacje oraz wszystkie lokalizacje z bloga, zapraszam do mapy interaktywnej, która otworzy się dla Waszej wygody w nowym oknie. Najedź na wybraną pinezkę i kliknij nazwę lokalizacji, która pokaże Ci się pod mapą aby wyświetlić zdjęcia i link do odpowiedniego posta 😀. Kliknij strzałkę po prawej stronie nazwy lokalizacji, aby wyznaczyć do niej trasę. Powiększaj mapę aby zobaczyć więcej pinezekKliknij na napis "Patent na Wypad" (w wersji komórkowej na dole ekranu) aby wejść w legendę, gdzie znajdziesz listę lokalizacji lub będziesz mógł wpisać konkretną lokalizację w lupkę.

Linka do lokalizacji na mapie Google z niniejszego bloga znajdziecie także poniżej - szukajcie pod tekstem słowa "Lokalizacja...."

A jeśli chcecie przeczytać więcej wpisów w moim blogu, z pewnością ułatwi Wam to TA LISTA , zaś zbiór niektórych wcześniejszych map znajdziecie TUTAJ.

A może interesują Was gotowe propozycje tras? Zapraszam TUTAJ.

#patentnawypad #podroz #podroze #blog #travelblog #chorwacja #croatia #visitcroatia #croatiatravel #GameOfThron #GOT #WinterIsComing #GOTTour #KingsLanding #IronThrone #DragonMother #GameOfThronesDubrovnik #KrólewskaPrzystań #MincetaTower #HouseOfTheUndying #PileBay #WestHarbourDubrovnik #GraOTron #ŚladamiGryOTron #Trsteno #Split #Klis #Szybenik #Trogir #Ston #Lokrum #biokovo

Komentarze